sobota, 22 marca 2014

Rozdział 1

*Oczami Perrie*
 -Szczęść Boże!- zagrzmiała jedna z sióstr służek. Tylko naprawdę kochający rodzice zgodziliby się na wysłanie córki do katolickiej szkoły sióstr służek imieniem Św. Marii Małgorzaty Alacoque. Dwadzieścia cztery dziewczyny pospiesznie zajęły miejsca w ławkach. Humor całej tej sytuacji dodawało to, iż każda z nich miała nienaganne koszule wsadzone do spódnicy za kostkę. Dodatkowo na ich twarzach spoczywały takie miny, jakby miały za chwilę umrzeć pod gilotyną. Jenak jedna dziewczyna z całego tłumu jakoś się wyróżniała- miała fioletowe włosy. Ja miałam kiedyś różowe końcówki, ale pod wpływem nowego otoczenia, słońca i przybycia do tej głupiej szkoły wyblakły i teraz wyglądałam jak każda, normalna blondynka. 
-Jade, broń cię Boże, coś ty zrobiła z włosami!- siostra złapała się za głowę, al czy to ze zdumienia, czy z zażenowania? Tego nawet ona chyba nie wie. 
-Nic takiego- odparła piskliwym i cichutkim głosikiem dziewczyna. 
-Jade! Co ty wygadujesz? Natychmiast, co łaska, idź i to zmyj!- zażądała siostra. Na moje oko miała około 80 lat, więc nie dziwię się dlaczego nie wie o tym, że farba do włosów się tak szybko nie zmywa.  
-Zaraz zawołam siostrę Anne- Lee!- wtedy zaczęły się szepty wokół. O co chodziło? Kim była ta kobieta, że wszyscy się jej bali?
*Oczami Leigh*
 -Tutaj są wasze pokoje- zakomunikowała kobieta. Niska szatynka właśnie pokazywała nam drzwi do pokoi. 
-Nasza szkoła zapewni wam doskonały komfort- chciało mi się śmiać od jej paplania. Ale mi komfort! Nie wolno mieć żadnych urządzeń elektronicznych, nie wolno czytać nawet gazet! To straszne. Jak ja mam przeżyć 10 miesięcy bez muzyki, bez brukowców? To moje całe życie, może właśnie dlatego rodzice mnie tu przysłali. 
-Leigh?- usłyszałam głos tej przymilnej kobiety. 
-Tak?- zapytałam jak najuprzejmiej się dało poprawiając swojego fulllcapa. 
-Musisz oddać mi swoje okulary przeciwsłoneczne i czapkę- zakomunikowała. Jak mogła nazwać fullcap, "czapką". O nieszczęsna! Ja już chcę stąd uciec!
-xx-
CZEŚĆ MOJE ZIOMECZKI KOCHANE <3 
co sądzicie o 1 rozdziale? 
Mam nadzieję, że przypadł wam to gustu ;) 

czwartek, 20 marca 2014

PROLOG

-Nie!- chciałam krzyknąć, ale było już za późno. Usta Zayn'a spoczęły na moich wargach. Wszystko zaczęło wirować, a cały świat przybrał ciemne barwy. 
-Co się dzieje?- zapytał chłopak przerywając pocałunek. Wtedy zrozumiałam, że nie mogę ukryć swojej przeszłości i tego kim jestem. Prędzej, czy później by się o tym dowiedział. 
-Zayn bo ja...- zaczęłam, ale błyskawica uderzająca w taflę wody przerwała moją wypowiedź. 
-Musimy uciekać!- krzyknąłem do chłopaka chwytając go za rękę. Wichura, która zdążyła się już rozpętać rozwiała moje włosy. Zakryłam twarz wolną ręką i bezwładnie próbowałam iść. Wiatr jednak wygrywał. W tym momencie nie mogłam nic powiedzieć. No chyba, że chciałabym mieć milion ziarenek pisaku w buzi. 
-Perrie!- ktoś krzyknął za moimi plecami. Odwróciłam się, na jak dużą możliwość umożliwiała mi wichura i ujrzałam to, czego nie chciałam oglądać. 
-xx-

Siemka moje kochane ziomeczki <3 
Co sądzicie o prologu? 
Mam nadzieję, że jest chociaż trochę mroczny, tajemniczy, bo krótki jest na pewno :) 
Do zobaczenia ! 

środa, 19 marca 2014

Bohaterowie #TAG

Czekałam na ten komentarz cały dzień <3 o Boziuniu dziękuję ci :* Nie będę się męczyć ze zdjęciami i tak dalej, będą tu głównie dziewczyny z Little Mix <3 Moje gwiazdy kochane <3 Tak na marginesie to macie jakieś pytania? Do mnie? Do bloga? Chętnie odpowiem :) 


PS.Informować Was jakoś o rozdziałach, albo coś?

Prolog? Rozdział? Bohaterowie?

Hejcia <3 Postanowiłam sobie, że założę bloga. W sumie to bardzo lubię pisać i myślę, że to opowiadanie zdobędzie chociaż jednego, stałego czytelnika... Szczerze mówiąc to nie za bardzo w to wierzę, ale zawsze można spróbować. :)
Co do bloga, to nie mam zielonego pojęcia czy dodawać prolog, czy może od razu rozdział...Chcecie bohaterów, albo coś takiego?
Nie znam się na tym, pomożecie jakoś? Mogę Wam z grubsza objaśnić o czym będzie blog jeśli oczywiście chcecie :D
To do zobaczenia ziomeczki kochane! <3